Strona główna Prasa o ślubie i weselu Jak ślub, to w Honolulu
Jak ślub, to w Honolulu Email

Biura podróży kuszą nowożeńców już nie tylko ofertą miodowego miesiąca. Na życzenie zorganizują też ceremonię ślubną w scenerii egzotycznej wyspy. A całkiem gratis dorzucą Hawajczyków na świadków.

Monika i Michał Przybysz wzięli ślub w czerwcu zeszłego roku na Mazurach i wyruszyli w podróż, która trwa... do dzisiaj. Nie spieszą się. Ich motto przewodnie to "Go slow". Zdążyli już jednak zwiedzić kawał świata: od Australii, poprzez wyspy Salomona, Bali, Borneo, Laos... Na początku lutego tego roku znajdowali się w Bariloche - przemieszczają się na południe Argentyny traktorem. Naprawdę "slow".

Matylda i Edward Cortez, którzy również wzięli ślub w czerwcu 2007 roku, mieli nieco inne marzenia. Ponieważ na sercu leżała im sprawa pokoju na Bliskim Wschodzie i jedność chrześcijan ze swojej podróży poślubnej uczynili pielgrzymkę w tej właśnie intencji. 6000 kilometrów pieszo spod paryskiej katedry Notre-Dame przez Szwajcarię, Włochy, Słowenię, Chorwację, Bośnię, Serbię, Kosowo, Czarnogórę, Macedonię, Bułgarię, Turcję, Syrię, Jordanię aż do Jerozolimy. Z pięciokilogramowymi plecakami, bez euro, telefonów komórkowych, szli jak średniowieczni pielgrzymi podpierając się pielgrzymimi kijami i utrzymując z datków.

Last minute albo w prezencie

W większości przypadków odpowiedź na pytanie: "Dokąd po ślubie", wiąże się raczej z przeglądaniem ofert biur podróży. A zabrać się za to trzeba co najmniej kilka miesięcy przed samą uroczystością. Wiąże się to z rezerwacją czasu i miejsca podróży (zwłaszcza, gdy wyjazd wypada w sezonie), zaplanowaniem urlopu w pracy, a w niektórych przypadkach także złożeniem wniosków o wizę czy koniecznością zadbania o szczepienia.

Nie wszyscy jednak o podróży poślubnej myślą z tak dużym wyprzedzeniem. Wiele osób decyzję o wyjeździe pozostawia na ostatnią chwilę, kiedy już podsumowane zostaną wszystkie wydatki. Są i tacy, którzy na ofertę last minute decydują się dopiero po podliczeniu pieniędzy otrzymanych w prezencie ślubnym.

Dawno minęły czasy, z których wywodzi się zwyczaj wyjazdu młodej pary zaraz po ślubie. Przed wiekami była to ucieczka przed uniknięciem gniewu rodziców. Dziś podróż jest często formą podarku ślubnego od najbliższych: - W takim przypadku jest oczywiście wcześniej omawiana i ustalana z nowożeńcami, a finansowana np. przez rodziców, czy chrzestnych - mówi Andrzej Glapiak z portalu easygo.pl.

Natychmiast czy za rok?

Jeżeli budżet pozwala, nowożeńcy korzystają z usług biur podróży i wybierają wyprawy na rajskie, tropikalne wyspy albo do miejsc jednoznacznie kojarzących się z romantycznymi uniesieniami, np. do Paryża czy Werony. Inni ze względów finansowych wybierają miejsca bliższe i tańsze, w tej grupie królują: polskie morze, góry albo bliższe stolice europejskie, np. Praga. Nie brakuje i takich, którzy przesuwają podróż w czasie i na wymarzony miesiąc miodowy wybierają się po podreperowaniu nadwyrężonego wydatkami budżetu, np. w pierwszą rocznicę ślubu.

Według pracowników biur podróży zainteresowanie wyjazdami wśród nowożeńców stale rośnie i obejmuje coraz to nowe gałęzie biznesu turystycznego. Ślub biorą dziś często pary, które mają już stabilną sytuację finansową, nie muszą martwić się, by jak najszybciej wyfrunąć z domu rodzinnego, meblować mieszkanie czy spłacić kredyt. Wobec tego wyjazd w egzotyczną podróż staje się przedłużeniem odświętnej atmosfery i ucieczką przed codziennością.

- Młoda para ucieka przed gośćmi, wyrusza w podróż zaraz po ślubie, aby wypocząć, bo przecież młodzi ludzie na co dzień ciężko pracują, a przygotowania do ślubu to dodatkowe wyzwanie organizacyjne - mówi Krystyna Konarzewska z biura podróży Europa Travel.

Tropiki dla dwojga

W katalogach biur podróży nie brakuje ofert przeznaczonych specjalnie dla par młodych. Są wśród nich pobyty na Hawajach, Margericie, Bali czy Jamajce. Wybór często pada na miejsca odległe i egzotyczne, na które być może po założeniu rodziny nie będzie można sobie pozwolić. Tego typu oferty są szczególnie starannie przygotowywane.

- Zamiast głośnych, wielkich, rozrywkowych hoteli, doradzamy naszym klientom raczej małe, kameralne obiekty, położone najczęściej poza turystycznym centrum danego kurortu. Ważny jest spokój i komfort młodej pary, piękne otoczenie, krajobrazy i cała oprawa pobytu. Nie ma żadnego znaczenia, czy będzie to wyjazd w sezonie letnim czy zimowym. Para młoda powinna czuć się wyjątkowo i bardzo indywidualnie, bo to przecież bardzo wyjątkowa podróż - tłumaczy Andrzej Glapiak.

Niektóre biura podróży przewidują ślubne zniżki i sezonowe promocje. Panna młoda może podróżować nawet z 30 proc. rabatem. Do tego dochodzą specjalne atrakcje: pokoje przystrajane kwiatami, eleganckie kolacje, butelka wina na przybycie, prezent powitalny, codzienne śniadanie do łóżka. Już w samolocie młoda para witana jest przez pilota, a jej obecność ogłasza się przez interkom, aby współpasażerowie mogli nowożeńcom złożyć gratulacje.



Komentarze
Dodaj nowy RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 


Czytaj także: