Najnowsze artykuły:

Konkurs - Gdzie jest bukiet ślubny?

Konkurs - Gdzie jest bukiet ślubny?

Wygraj książkę Jolanty Kwaśniewskiej "Lekcja stylu dla par". Wystarczy znaleźć na zdjęciu bukiet ślubny.

Wasze ślubne galerie

Środa, 09 Luty 2011 14:40

Czy zostaniesz moją żoną?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Agnieszka i Tomasz - para ze Skarżyska-Kamiennej. Ona kończy politologię na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego, on budownictwo na Politechnice Świętokrzyskiej. Po ponad pięcioletnim związku zaręczyli się. Przyglądając się im bliżej dowiemy się jak dziś pary składają sobie przyrzeczenie bycia ze sobą ponad wszystko i mimo wszystko.

Pierwsze i zasadnicze pytanie: dzień zaręczyn - czy była to dla Was data o szczególnym znaczeniu? Związana w jakiś sposób z wydarzeniem ze wspólnej przeszłości?
Zaręczyliśmy się 16 marca 2010 r. Nie była to żadna istotna data, dzięki czemu w „naszym kalendarzu” zaistniał kolejny podwód do świętowania.

Z pewnością do deklaracji spędzenia ze sobą całego życia trzeba dojrzeć. Jak długo byliście w związku przed zaręczynami?
Przed zaręczynami byliśmy ze sobą niespełna 6 lat. Poruszaliśmy wcześniej temat zaręczyn, jednak byliśmy zdania, że nie jesteśmy na to gotowi. Z czasem zaczęliśmy dorastać do tej decyzji, w końcu nastąpił ten fantastyczny moment. Było to piękne uwieńczenie czasu, który spędziliśmy wspólnie oraz znakomita zapowiedź na przyszłość.

Pierścionek zaręczynowy był dla Ciebie Agnieszko niespodzianką, czy wybraliście go wspólnie z Tomaszem?
Pierścionek wybraliśmy wspólnie. Takie rozwiązanie wydaje się być bardziej optymalne. Oczywiście, gdyby Tomasz wybrał go sam pewnie byłby równie piękny, ale bywam wybredna, czasami wręcz chimeryczna, więc nie ryzykował ewentualnym chybieniem we wzór.

Jak wyglądał akt zaręczyn? Postawiliście w tej kwestii na tradycję czy nowatorskie szaleństwo?
Pierścionek wybraliśmy 14 lutego, więc myślałam, że lada moment zacznę go nosić na paluszku. Czekałam miesiąc (śmiech), Tomasz podszedł do mnie z ogromnym bukietem róż, uklęknął i zadał to magiczne pytanie. Później była kolacja i piękny romantyczny wieczór.

A teraz pytanie do Tomasza - czy słowa które wypowiedziałeś były w formie górnolotnie dobranych wyrażeń czy były to słowa urocze w swej prostocie?
Prosta w tym wypadku nabiera transcendentnego wymiaru. Dlatego też uklęknąłem i z największą powagą zapytałem Agnieszkę, czy zostanie moją żoną. To był niesamowicie uroczy, romantyczny i wzruszający moment.

Co myślicie o sprawdzianie przedmałżeńskim w formie wspólnego mieszkania?
To rewelacyjne rozwiązanie. Od 5 lat mieszkamy razem z racji studiowania w Kielcach. Wiadomo, że mieszkając razem trzeba się „znosić” dosłownie ciągle, nie ma możliwości wyjścia po kłótni, trzaśnięcia drzwiami czy  zaszycia się w ciszy nie widując się ze sobą przez jakiś czas. Dzieląc dom nauczyliśmy się  wspólnego rozwiązywania problemów, utwierdzając się jednocześnie w przekonaniu, że ta decyzja była idealna.

Zaręczyny za Wami. Pozostaje kwestia dopełnienia formalności, a więc ślub. Czy ustaliliście już datę? Zastanawialiście się nad miejscem ślubu i przyjęcia weselnego, wyborem świadków, liczbą gości?
Póki co nie zastanawiamy się nad ślubem i nad konkretnym jego terminem. Priorytetem jest skończenie studiów. A do ślubu, tak i do zaręczyn musimy dojrzeć. Na pewno nadejdzie taki dzień, kiedy będziemy chcieli sformalizować nasz związek i stworzyć rodzinę. Na razie nie potrzebujemy żadnych zmian. Po prostu - jesteśmy szczęśliwi!

Dziękuję Wam za rozmowę. Życzę wzajemnej wyrozumiałości, budowania wspólnych marzeń i wiecznej umiejętności dzielenia się.
Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję porozmawiać także po Waszym ślubie ;)

Rozmawiała Martyna Kania / NajlepszeWesele.pl

Dodaj komentarz

Przekierowanie do serwisu nasz-album.pl

Odpisz na forum:

07/05/2012 14:39
07/05/2012 10:38