Najnowsze artykuły:

Konkurs - Gdzie jest bukiet ślubny?

Konkurs - Gdzie jest bukiet ślubny?

Wygraj książkę Jolanty Kwaśniewskiej "Lekcja stylu dla par". Wystarczy znaleźć na zdjęciu bukiet ślubny.

Wasze ślubne galerie

Piątek, 15 Luty 2008 15:33

Jak ślub, to w Honolulu

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Biura podróży kuszą nowożeńców już nie tylko ofertą miodowego miesiąca. Na życzenie zorganizują też ceremonię ślubną w scenerii egzotycznej wyspy. A całkiem gratis dorzucą Hawajczyków na świadków.

Monika i Michał Przybysz wzięli ślub w czerwcu zeszłego roku na Mazurach i wyruszyli w podróż, która trwa... do dzisiaj. Nie spieszą się. Ich motto przewodnie to "Go slow". Zdążyli już jednak zwiedzić kawał świata: od Australii, poprzez wyspy Salomona, Bali, Borneo, Laos... Na początku lutego tego roku znajdowali się w Bariloche - przemieszczają się na południe Argentyny traktorem. Naprawdę "slow".

Matylda i Edward Cortez, którzy również wzięli ślub w czerwcu 2007 roku, mieli nieco inne marzenia. Ponieważ na sercu leżała im sprawa pokoju na Bliskim Wschodzie i jedność chrześcijan ze swojej podróży poślubnej uczynili pielgrzymkę w tej właśnie intencji. 6000 kilometrów pieszo spod paryskiej katedry Notre-Dame przez Szwajcarię, Włochy, Słowenię, Chorwację, Bośnię, Serbię, Kosowo, Czarnogórę, Macedonię, Bułgarię, Turcję, Syrię, Jordanię aż do Jerozolimy. Z pięciokilogramowymi plecakami, bez euro, telefonów komórkowych, szli jak średniowieczni pielgrzymi podpierając się pielgrzymimi kijami i utrzymując z datków.

Last minute albo w prezencie

W większości przypadków odpowiedź na pytanie: "Dokąd po ślubie", wiąże się raczej z przeglądaniem ofert biur podróży. A zabrać się za to trzeba co najmniej kilka miesięcy przed samą uroczystością. Wiąże się to z rezerwacją czasu i miejsca podróży (zwłaszcza, gdy wyjazd wypada w sezonie), zaplanowaniem urlopu w pracy, a w niektórych przypadkach także złożeniem wniosków o wizę czy koniecznością zadbania o szczepienia.

Nie wszyscy jednak o podróży poślubnej myślą z tak dużym wyprzedzeniem. Wiele osób decyzję o wyjeździe pozostawia na ostatnią chwilę, kiedy już podsumowane zostaną wszystkie wydatki. Są i tacy, którzy na ofertę last minute decydują się dopiero po podliczeniu pieniędzy otrzymanych w prezencie ślubnym.

Dawno minęły czasy, z których wywodzi się zwyczaj wyjazdu młodej pary zaraz po ślubie. Przed wiekami była to ucieczka przed uniknięciem gniewu rodziców. Dziś podróż jest często formą podarku ślubnego od najbliższych: - W takim przypadku jest oczywiście wcześniej omawiana i ustalana z nowożeńcami, a finansowana np. przez rodziców, czy chrzestnych - mówi Andrzej Glapiak z portalu easygo.pl.

Natychmiast czy za rok?

Jeżeli budżet pozwala, nowożeńcy korzystają z usług biur podróży i wybierają wyprawy na rajskie, tropikalne wyspy albo do miejsc jednoznacznie kojarzących się z romantycznymi uniesieniami, np. do Paryża czy Werony. Inni ze względów finansowych wybierają miejsca bliższe i tańsze, w tej grupie królują: polskie morze, góry albo bliższe stolice europejskie, np. Praga. Nie brakuje i takich, którzy przesuwają podróż w czasie i na wymarzony miesiąc miodowy wybierają się po podreperowaniu nadwyrężonego wydatkami budżetu, np. w pierwszą rocznicę ślubu.

Według pracowników biur podróży zainteresowanie wyjazdami wśród nowożeńców stale rośnie i obejmuje coraz to nowe gałęzie biznesu turystycznego. Ślub biorą dziś często pary, które mają już stabilną sytuację finansową, nie muszą martwić się, by jak najszybciej wyfrunąć z domu rodzinnego, meblować mieszkanie czy spłacić kredyt. Wobec tego wyjazd w egzotyczną podróż staje się przedłużeniem odświętnej atmosfery i ucieczką przed codziennością.

- Młoda para ucieka przed gośćmi, wyrusza w podróż zaraz po ślubie, aby wypocząć, bo przecież młodzi ludzie na co dzień ciężko pracują, a przygotowania do ślubu to dodatkowe wyzwanie organizacyjne - mówi Krystyna Konarzewska z biura podróży Europa Travel.

Tropiki dla dwojga

W katalogach biur podróży nie brakuje ofert przeznaczonych specjalnie dla par młodych. Są wśród nich pobyty na Hawajach, Margericie, Bali czy Jamajce. Wybór często pada na miejsca odległe i egzotyczne, na które być może po założeniu rodziny nie będzie można sobie pozwolić. Tego typu oferty są szczególnie starannie przygotowywane.

- Zamiast głośnych, wielkich, rozrywkowych hoteli, doradzamy naszym klientom raczej małe, kameralne obiekty, położone najczęściej poza turystycznym centrum danego kurortu. Ważny jest spokój i komfort młodej pary, piękne otoczenie, krajobrazy i cała oprawa pobytu. Nie ma żadnego znaczenia, czy będzie to wyjazd w sezonie letnim czy zimowym. Para młoda powinna czuć się wyjątkowo i bardzo indywidualnie, bo to przecież bardzo wyjątkowa podróż - tłumaczy Andrzej Glapiak.

Niektóre biura podróży przewidują ślubne zniżki i sezonowe promocje. Panna młoda może podróżować nawet z 30 proc. rabatem. Do tego dochodzą specjalne atrakcje: pokoje przystrajane kwiatami, eleganckie kolacje, butelka wina na przybycie, prezent powitalny, codzienne śniadanie do łóżka. Już w samolocie młoda para witana jest przez pilota, a jej obecność ogłasza się przez interkom, aby współpasażerowie mogli nowożeńcom złożyć gratulacje.

Świadkowie z Honolulu gratis

Z wielkiego marzenia o ślubie na Hawajach wziął się pomysł na stworzenie całego wachlarza ofert romantycznych wyjazdów. - Pomysł na ślub zorganizowany w podróży egzotycznej wyszedł od klienta, który zwrócił się do nas z prośbą przygotowania ceremonii na Hawajach - opowiada Krystyna Konarzewska. - Potem opowiadali znajomym i zgłaszały się do nas kolejne osoby. Teraz bardzo wiele osób pyta o takie oferty. Nie wszyscy potem z nich korzystają, ale zainteresowanie ciągle rośnie.

Biuro podróży zajmuje się organizacją całego wyjazdu razem z ceremonią. - Organizacja ślubu to długa praca z klientem. Każdego z nich traktujemy indywidualnie. Nie mogą się zdarzać niedomówienia, nie możemy nikogo narażać na stres, że coś się nie uda, coś będzie nieprzygotowane. Niedawno tak się złożyło, że dwie pary chciały brać ślub w tym samym dniu i tym samym miejscu. Poradziliśmy im, by zorganizować to inaczej, bo ślub ma inny charakter niż np. sakrament chrztu, który może być udzielany wspólnie kilku noworodkom - mówi Krystyna Konarzewska.

W cenie ślubu na Hawajach są nie tylko noclegi w luksusowym hotelu, ale też girlandy i bukiety kwiatów, limuzyna, ceremonia w pałacu ślubów, fotograf, uroczysty obiad, obsługa polskojęzyczna, a nawet dwóch świadków z Honolulu. Na Jamajce nowożeńcy otrzymują koszulki z napisem "Just Married", śniadanie do łóżka i karaibskie ciasto ślubne. Oszczędzają przy tym nie tylko na strojach, bo garnitur i suknię można zastąpić mniej formalną, letnią odzieżą, ale także na butach, bo po piasku najlepiej chodzić boso.

Ślubna biurokracja

Śluby cywilne organizowane w krajach wskazanych przez biura podróży są honorowane w Polsce, a załatwieniem wszelkich formalności zajmują się pracownicy biur. Różny jest w poszczególnych krajach minimalny wiek, uprawniający do zawarcia małżeństwa. Na Hawajach wystarczy mieć 16 lat, a na Sri Lance co najmniej 21. Z kolei na Mauritiusie wymogiem formalnym są przynajmniej trzy noce spędzone na wyspie przed dniem ceremonii oraz złożenie wszystkich dokumentów 60 dni wcześniej.

- Proste formalności sprawiają, że ta forma ślubów cieszy się coraz większym powodzeniem. Szczególnie często korzystają z nich pary, dla których nie jest to pierwszy ślub - mówi Olga Walas z biura podróży TopTravel.

Panieńskie w paszporcie

Pod względem formalności, które mogą nas zaskoczyć wyjazd w podróż ze ślubem branym zagranicą może być nawet łatwiejsza, niż sama podróż poślubna. Po zmianie nazwiska związanym z zawarciem małżeństwa powinniśmy złożyć wniosek o nowy paszport (i dowód osobisty), możemy też starać się o przyspieszenie wydania dokumentu. Jeżeli jednak zaplanowaliśmy wyjazd tuż po ślubie na błyskawiczne otrzymanie dokumentów nie mamy co liczyć. Co w takie sytuacji? Informacja Konsularna Ministerstwa Spraw Zagranicznych radzi wjechać ze starym paszportem zabierając ze sobą na wszelki wypadek akt małżeństwa.

Powinniśmy też zwrócić uwagę na używanie konsekwentnie tego samego nazwiska podczas załatwiania formalności. Jeżeli mamy paszport na panieńskie nazwisko, na takie nazwisko rezerwujmy bilety lotnicze lub miejsce w hotelu. Pomoże nam to uniknąć niepotrzebnych nieporozumień.

Ewa Pawełczyk, Izabela Grelowska / INTERIA.PL

Dodaj komentarz

Przekierowanie do serwisu nasz-album.pl

Odpisz na forum:

07/05/2012 14:39
07/05/2012 10:38